Nr 13 (2017)

13. numer rocznika naukowego „Zagłada Żydów. Studia i Materiały” wydawanego przez Centrum Badań nad Zagładą Żydów IFiS PAN. To prawie dziewięćset stron pionierskich studiów, materiałów, omówień i opracowań nieznanych tekstów źródłowych. Wątkami przewodnimi numeru są dwie rocznice. Pierwsza z nich to 75 rocznica akcji „Reinhardt” czyli eksterminacji Żydów na ziemiach polskich, druga zaś – 70-lecie powstania Żydowskiego Instytutu Historycznego. Tematom tym poświęcono szereg tekstów, które – jak artykuły dotyczące struktur Żydowskiej Samopomocy Społecznej czy badań nad Zagładą prowadzonych w ŻIH w okresie stalinowskim – przedstawiają nieznane szerzej nowe ustalenia historyków. Numer uzupełniają teksty dotyczące m.in. roli formacji pomocniczych w Zagładzie w Galicji Wschodniej i na Litwie czy wyników prowadzonych od lat 70. pionierskich badań etnograficznych nad pamięcią, Znalazły się tu również recenzje najnowszych publikacji oraz komentarze do bieżących wydarzeń.

Od Redakcji

  • Od Redakcji

    Redakcja

    Zagłada Żydów. Studia i Materiały, Nr 13 (2017), strony: 13-15

    W ostatnich latach pisaliśmy o pogarszającej się atmosferze wokół badań nad Zagładą w Polsce i narastającej instrumentalizacji tej tematyki. W mijającym roku tendencja ta jeszcze się nasiliła. Obserwujemy z coraz większym niepokojem postępujący proces niszczenia podstaw demokratycznego państwa prawnego, łamanie konstytucji, demontaż Monteskiuszowskiej zasady trójpodziału władzy. Wyjątkowo groźne jest według nas monopolizowanie przez partię rządzącą dyskursu o historii, przede wszystkim tej najnowszej, mające na celu ustanowienie jedynie słusznej wizji przeszłości, tradycji, tożsamości narodowej i obowiązującego modelu patriotyzmu. Grozą przejmuje tolerowanie przez państwo polskie haseł rasistowskich i gloryfikacji rodzimego faszyzmu (podczas tzw. marszu niepodległości 11 listopada – kolejnego całkowicie upartyjnionego święta państwowego, stającego się łupem skrajnych nacjonalistów). Z zażenowaniem i smutkiem odbieramy stosunek władz do dramatycznego problemu uchodźców, niewywiązywanie się z przyjętych wcześniej unijnych zobowiązań, przyzwolenie na rosnącą wrogość do „obcych”. Wyjątkowo bezwstydne atakowanie dobrego imienia prof. Władysława Bartoszewskiego pozostało bezkarne. Tendencje te przypominają najgorsze wzorce autokratycznych dyktatur.

    Szczególnie widoczne są zabiegi propagandowe wokół przedstawiania historii drugiej wojny światowej. Decyzją polityczną zniszczona została latami przygotowywana nowatorska koncepcja wystawiennicza Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, a twórców muzeum pozbawiono pracy. Debatę historyczną zastępuje się decyzjami administracyjnymi. Dla nas wyjątkowo bolesne są manipulacje wokół zagłady Żydów i relacji polsko-żydowskich w czasach Holokaustu. Przykładem jest jednostronna i ideologicznie sprofilowana narracja historyczna prowadzona w Muzeum Polaków Ratujących Żydów w Markowej. Ofensywa polityki historycznej firmowanej przez obecne władze koncentruje się właśnie na propagandowych zabiegach wokół pamięci o pomocy, jakiej Polacy udzielali Żydom. Obserwujemy coraz bardziej ostentacyjne próby instrumentalizowania pamięci o Sprawiedliwych wśród Narodów Świata, poczynając od wpisywania obchodów Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych w cele doraźnej propagandy do imprezy zorganizowanej w Toruniu przez Tadeusza Rydzyka z udziałem najwyższych przedstawicieli władz państwowych. Wszystko to idzie w parze ze stałym podsycaniem poczucia zagrożenia oraz nastrojów nietolerancji i ksenofobii. Z przykrością i zaniepokojeniem należy też odnotować dalsze ograniczanie wolności badań naukowych w IPN, przejęcie przez nowe władze instytutu całkowitej kontroli nad ważnym wydawnictwem historycznym „Pamięć i Sprawiedliwość”, czystki personalne, daleko posuniętą wyrozumiałość dla antysemickich wypowiedzi pracowników tej instytucji, nie mówiąc już o jawnych próbach kwestionowania ustaleń śledztwa dotyczącego mordu w Jedwabnem. Wywołuje to w nas, badaczach Zagłady, głębokie zaniepokojenie.

    Z oburzeniem odnotowujemy brutalny atak na prof. Jana Grabowskiego, jednego z członków redakcji, przeprowadzony latem tego roku przez Redutę Dobrego Imienia – Polską Ligę przeciw Zniesławieniom, która zarzuciła mu „szkalowanie Narodu Polskiego”. Atak ten spotkał się z natychmiastową i solidarną reakcją polskich i zagranicznych historyków.

  • 75. rocznica akcji „Reinhardt”

    Dariusz Libionka, Jacek Leociak

    Zagłada Żydów. Studia i Materiały, Nr 13 (2017), strony: 17-53

    W nocy z 16 na 17 marca 1942 r. o godzinie 22.00 getto w Lublinie zostało otoczone przez SS i formacje pomocnicze. Na zaciemnionych ulicach włączono oświetlenie. Przedstawiciele Policji Bezpieczeństwa zakomunikowali zebranym pospiesznie członkom Judenratu decyzję o przesiedleniu większości mieszkańców, wyjąwszy posiadaczy wydanych tydzień wcześniej kart pracy. Mieli oni zostać przeniesieni do wydzielonej części getta. Pozostali mieli podlegać deportacji. Wszelkie próby uchylania się od wywózki miały być karane śmiercią. Z miejsca przystąpiono do realizacji tego planu. Oprawcy wdzierali się do mieszkań, wypędzając zdezorientowanych Żydów na ulice. Zastrzelono kilkadziesiąt osób, a 1500 zapędzono na rampę kolejową (...)

    Akcja „Reinhardt” była jednym z najbardziej przerażających epizodów w historii XX w. Kilkanaście miesięcy wystarczyło, aby niemieccy i austriaccy kaci położyli ostateczny kres wielowiekowej historii i kulturze polskich Żydów. Niemal każdy rynek polskich miast i miasteczek stawał się miejscem koncentracji deportowanych Żydów, niemal każda ulica polskich miast i miasteczek spłynęła wtedy krwią, niemal każda większa stacja kolejowa była miejscem załadunku jadących na śmierć. Akcja „Reinhardt” odbywała się więc przy odsłoniętej kurtynie, na oczach polskich współmieszkańców, niejednokrotnie przy ich współudziale, a także z ich korzyścią materialną, płynącą z „przejmowania” pozostawionego przez wywiezionych mienia. Skala tego systematycznie przeprowadzonego mordu jest niewyobrażalna. Właśnie dlatego należy wciąż podejmować wysiłki, aby jak najwierniej opisać mechanizm zbrodni oraz działania sprawców. Dziś – według badań przeprowadzonych w 2009 r. na zlecenie Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku – wiedza o tej hekatombie jest wciąż znikoma. Na Treblinkę, największy obóz akcji „Reinhardt”, jako miejsce zagłady wskazało 13,8 procent Polaków, na Sobibór 1,9 procent, na Bełżec 0,9 procent. Ta dramatyczna niewiedza i niepamięć po 75 latach od akcji „Reinhardt” domaga się wypełnienia. Tegoroczny numer rocznika „Zagłada Żydów. Studia i Materiały” można potraktować jako apel o dalsze gruntowne studia nad tym tematem.


Studia

  • Ukraińska policja, nacjonalizm i zagłada Żydów w Galicji Wschodniej i na Wołyniu

    Grzegorz Rossoliński-Liebe

    Zagłada Żydów. Studia i Materiały, Nr 13 (2017), strony: 57-79

    Ukraińska policja aktywnie brała udział w wymordowaniu ukraińskich Żydów. O ile na Ukrainie centralnej i wschodniej znacznej części ludności żydowskiej udało się przeżyć okupację, o tyle na jej zachodnich obszarach (Wołyń i Galicja Wschodnia) wymordowanych zostało ponad 90 procent Żydów. Ukraina zachodnia różniła się od Ukrainy centralnej i wschodniej tym, że zakorzeniona tam była Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), która w latach dwudziestych i trzydziestych XX wieku dogłębnie się sfaszyzowała, a w 1943 r. utworzyła Ukraińską Powstańczą Armię (UPA). Choć Niemcy przeszkodzili OUN w utworzeniu faszystowskiego państwa na wzór Niepodległego Państwa Chorwackiego ustaszów i zaaresztowały jej dowódców, OUN jednak wysyłała swoich członków do policji oraz wspierała nielicznych funkcjonariuszy niemieckich przy gettoizacji, rabowaniu i w wymordowaniu ludności żydowskiej. W wyniku tego na procentowo małym obszarze Wołynia i Galicji Wschodniej zginęło mniej więcej tyle samo Żydów co na wszystkich innych terenach Ukrainy razem wziętych.

  • Niemiecka polityka okupacyjna na Litwie w latach 1941–1944. Podsumowanie

    Christoph Dieckmann

    Zagłada Żydów. Studia i Materiały, Nr 13 (2017), strony: 80-109

    The article regards German Occupation Policy in Lithuania 1941–1944. The author integrates the context of war and warfare – with their needs for mobilization, stability, food and labor – into the picture. He clearly shows how each of these fields of politics was coined by antisemitism, which was central for all Nazi policies. The author integrates multiple perspectives of perpetrators, bystanders and victims as well, emphasizing specific Lithuanian political programs, which enabled certain Lithuanian political groups to join partly national-socialist policy.

  • „Zbadać i wyświetlić”. Centralna Żydowska Komisja Historyczna (1944–1947) 

    Agnieszka Haska

    Zagłada Żydów. Studia i Materiały, Nr 13 (2017), strony: 110-137

    In the studies published so far the Central Jewish Historical Commission (Centralna Żydowska Komisja Historyczna, CŻKH) has been treated as a prelude to the target operation of the Jewish Historical Institute. Little attention has been devoted to its organizational structure and general operation, with emphasis laid on collection of testimonies, securing archives, and publications. Meanwhile, the CŻKH objectives and tasks, including its main task, that is, documenting and talking about the lot of Polish Jews during World War II, were much broader than assumed. This article is a sketch of the CŻKH history – its activity, programmatic assumptions, and Holocaust research methodology.

  • „Duch czasu wycisnął jednak na tej pracy swe piętno”. Historia Zagłady w badaniach Żydowskiego Instytutu Historycznego w okresie stalinowskim

    Stephan Stach

    Zagłada Żydów. Studia i Materiały, Nr 13 (2017), strony: 138-159

    The Jewish Historical Institute in Warsaw was probably the only research institution in the Soviet Bloc and one of very few that undertook research on the Shoah during the 1950s. This article analyses the institute’s research and working conditions against the background of the general political regime under Stalinism in Poland. It argues that despite sometimes heavy-handed political biases in its publications, the institute made an important contribution to research on the Shoah. Its work also came to the attention of Jewish centers outside the Soviet Bloc, though it was seen through the prism of the Cold War.

  • Kierunki, cele i rezultaty działań Służby Bezpieczeństwa PRL wobec Żydowskiego Instytutu Historycznego (1961–1970)

    Tadeusz Paweł Rutkowski

    Zagłada Żydów. Studia i Materiały, Nr 13 (2017), strony: 160-180

    Żydowski Instytut Historyczny jako instytucja utrzymująca kontakty z diasporą żydowską na świecie i naukowcami zagranicznymi stał się przedmiotem zainteresowania SB na początku lat sześćdziesiątych. Początkowo przedmiotem rozpracowania był dyrektor ŻIH prof. Bernard Mark i jego zastępca Adam Rutkowski. Stwierdzono bowiem, że utrzymują oni liczne kontakty z cudzoziemcami i przekazują informacje szkodzące Polsce Ludowej. 13 października 1962 r. została zarejestrowana sprawa obiektowa krypt. „Kodak”, w ramach której kontrwywiad SB (Wydział V Departamentu II MSW) prowadził inwigilację ŻIH. Oprócz werbunku agentury, głównie spośród technicznych pracowników ŻIH, wobec Instytutu i jego pracowników stosowano środki techniki operacyjnej, w tym podsłuch pokojowy, podsłuch telefoniczny i kontrolę korespondencji. Przeprowadzono także kilka tajnych wejść na teren Instytutu i fotografowania dokumentów. Wszystkie te działania doprowadziły do sformułowania w 1965 r. przez prowadzącego sprawę oficera SB propozycji oskarżenia kierownictwa Instytutu o nieprawidłowości w wynagradzaniu pracowników, by następnie doprowadzić do jego kompromitacji i wymiany personelu naukowego ŻIH na osoby narodowości żydowskiej lojalne wobec władz. Do realizacji tych planów nie doszło, a prowadzenie inwigilacji ŻIH przejął w 1965 r. zajmujący się zwalczaniem opozycji Wydział III Departamentu III MSW. Stan zachowanych materiałów operacyjnych nie pozwala na szczegółowe zbadanie inwigilacji ŻIH w okresie lat 1967–1968. Nie przyniosło ono jednak dużych rezultatów. Paradoksem jest, że szerszą wiedzę o sytuacji ŻIH SB uzyskała po zainteresowaniu się działalnością Instytutu przez instytucje państwowe, zwłaszcza Najwyższą Izbę Kontroli, począwszy od jesieni 1967 r. W obecnym stanie badań wpływ SB na działania tych instytucji oraz politykę władz PRL wobec ŻIH jest trudny do ustalenia, ale inspiracja ze strony SB działań mających na celu likwidację ŻIH, do jakich doszło w 1968 r., wydaje się bardzo prawdopodobna. Jednak ostateczne decyzje w sprawie ŻIH zapadły w łonie KC PZPR i nie były zgodne z intencjami funkcjonariuszy SB, zmierzały bowiem do ustabilizowania sytuacji w Instytucie w celu uspokojenia zachodniej opinii publicznej.

  • Bernard Mark, powstanie w getcie warszawskim i proces Jürgena Stroopa 

    Gabriel Finder

    Zagłada Żydów. Studia i Materiały, Nr 13 (2017), strony: 181-202

    Jürgen Stroop, the SS general who led the liquidation of the Warsaw Ghetto and the suppression of the Warsaw Ghetto Uprising in April–May 1943, was convicted by a Polish court in 1951 and executed in 1952. Bernard (Ber) Mark (1908–1966), Holocaust historian and director of the Jewish Historical Institute in Warsaw, provided expert testimony for the prosecution at Stroop’s trial. Mark felt constrained to graft a communist-inflected narrative onto his account of the Warsaw Ghetto Uprising and to shoehorn it into his expert testimony in court and then into his interpretation of the trial for a Jewish audience. He did his best to give the Jewish Fighting Organization, which spearheaded the uprising, and its Jewish fighters their due at a time when expression of unvarnished appreciation for Jewish heroism was risky, even while he was paying overrated tribute to the communist underground for its assistance to the Jewish rebels during the uprising. But he always stopped short of the line between conformity to and defiance of the communist regime

  • Pamięć Zagłady w narracji folklorystycznej

    Dionizjusz Czubala

    Zagłada Żydów. Studia i Materiały, Nr 13 (2017), strony: 203-229

    This article includes information about the currently edited collection of wartime recollective accounts of the Holocaust. It is an authentic record of field research conducted in the southern part of the Świętokrzyskie Province. The author presents the subject matter of these narratives, emphasizing their folkloristic character. He lays most stress on the largely unnoticed though still important current of folk reckoning with the war and occupation.

  • Recepcja Holokaustu w Japonii w perspektywie porównawczej: Auschwitz –Nankin – Hiroszima

    Ariko Kato

    Zagłada Żydów. Studia i Materiały, Nr 13 (2017), strony: 230-257

    W swoim artykule próbowałam pokazać recepcję Holokaustu w powiązaniu z zagadnieniem bomb atomowych oraz zbrodni wojennych Japonii. W perspektywie porównawczej pojawiło się wiele wspólnych kwestii dotyczących mechanizmów pamięci wojny, a także charakterystyczny styl japońskiej narracji z hasłem „pokoju” w centralnym jej miejscu. Po okresie świadectw, wchodzimy powoli w erę post-świadectw, w której nie ma już żywych świadków. Jednak to także okres, który umożliwia badaczom zdystansowane analizowanie dyskursu politycznego i społecznego o wojnie, w szczególności w przypadku Japonii, której powojenna pamięć historyczna została zbudowana za pomocą języka pełnego niejasności i przemilczeń. Zastosowanie perspektywy porównawczej pozwala nie tylko pokazać zbieżność wielu problemów dotyczących narracji o wojnie, ale jest też warunkiem zaproponowania nowych narracji, przekraczających paradygmaty narodowych pamięci.


Sylwetki

  • Michel Borwicz: między Polską a Francją, między literaturą a historią

    Judith Lyon-Caen

    Zagłada Żydów. Studia i Materiały, Nr 13 (2017), strony: 260-274

    Michał Borwicz was a Polish poet, prose writer, and a publicist of Jewish origins. During the Nazi occupation he was resettled to the Lvov getto, and in the years 1942–1943 he was imprisoned in the Janowska concentration camp. He managed to escape and next he was active in the resistance movement. After the war as a director of the Jewish Historical Commission in Kraków he tried to collect and publish testimonies of the Holocaust survivors. In 1947 he decided to emigrate to France. In 1953 Borwicz defended his doctoral dissertation at the Sorbonne. The dissertation was published the same year. It presents writings of people “condemned to death” under Nazi occupation, and is considered a pioneer study of literature and writing practices in the camps and ghettos. Unfortunately the singularity of the author and the strength of his work are still underestimated.


Materiały

  • „Świadek zeznał, co następuje...” Protokoły przesłuchania polskich pracowników kolei pracujących na stacjach w okolicy obozów akcji „Reinhardt”

    Justyna Majewska

    Zagłada Żydów. Studia i Materiały, Nr 13 (2017), strony: 449-511

    The article presents a selection of immediate post-war testimonies of Polish railway workers, who served at train stations at Bełżec, Sobibór and Treblinka. Testimonies, collected during investigations conducted by Polish authorities regarding the death camps, reviles the level of awareness of Polish witnesses to the crimes conducted at the Operation Reinhardt death camps.

  • „Za wyżej wymienione pamiętniki nie żądałem żadnej zapłaty”. Jak Władysław Wójcik ratował dziennik Chaima Arona Kapłana i Archiwum Ringelbluma 

    Jacek Leociak

    Zagłada Żydów. Studia i Materiały, Nr 13 (2017), strony: 512-598

    „Sprawa Władysława Wójcika”, którą tu krótko opiszę w ramach wprowadzenia do prezentowanych materiałów źródłowych, ma trzy główne dramatis personae: Władysław Wójcik, Bernard Mark, Abraham I. Katsh, oraz dwie postacie, wokół których toczy się spór: Chaim Aron Kapłan – autor dziennika z getta warszawskiego, i Emanuel Ringelblum – uosabiający tu Konspiracyjne Archiwum Getta Warszawy, ściśle biorąc jego drugą część. Należy zaznaczyć, że informacje o samym Wójciku pochodzą jedynie ze sporządzonych przez niego zapisów autobiograficznych (złożona w listopadzie 1950 r. relacja, znajdująca się w Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego pod sygnaturą 301/4998, i zdeponowany w grudniu 1961 r. w Archiwum Yad Vashem obszerny pamiętnik) oraz korespondencji z lat 1959–1966, przechowywanej w Archiwum ŻIH.

  • Anatomia donosu ks. Stanisława Trzeciaka na ks. Tadeusza Pudra

    Dariusz Libionka, Jan Grabowski

    Zagłada Żydów. Studia i Materiały, Nr 13 (2017), strony: 641-675

    O Tadeuszu Pudrze, katolickim księdzu pochodzenia żydowskiego i jego tragicznych losach, pisano już kilkakrotnie. Powodem, dla którego powracamy do
    tej postaci, jest odnalezienie w aktach Niemieckiego Sądu Specjalnego w Warszawie przechowywanych w Archiwum Państwowym w Warszawie liczącej
    52 karty teczki z aktami sprawy aresztowanego 24 kwietnia 1941 r. ks. Pudra. Dokumentacja ta pozwala na zweryfikowanie funkcjonujących w obiegu informacji i przekazów, a także, co nie mniej ważne, przynosi wiele nowych, nieznanych wcześniej faktów. Historycy nie wiedzieli dotąd, że Puder został osądzony i skazany przez Sąd Specjalny za typowe dla warszawskich Żydów „przestępstwo”: uchylanie się od noszenia opaski. W aktach znajdują się historia uwięzienia Pudra, przebieg dochodzenia i „rozprawy” sądowej, sentencja wyroku, dokumenty dotyczące pobytu w więzieniu przy ul. Rakowieckiej i szpitalu św. Zofii, wreszcie zapisy na temat jego ucieczki w listopadzie 1942 r. Pierwsze dwa dokumenty dotyczą przyczyn aresztowania Pudra. Potwierdziło się to, co
    wiedziano, lecz o czym starano się pisać jak najmniej: przyczyną aresztowania Pudra był donos złożony przez ks. Stanisława Trzeciaka – postać, wokół której
    nagromadziło się wiele legend i niejasności. Aby postępowanie Trzeciaka stało się bardziej zrozumiałe, zdecydowaliśmy się przybliżyć jego sylwetkę i poglądy, a także przedstawić szerszy kontekst jego działalności i sprostować nieścisłości pojawiające się w literaturze przedmiotu. Konieczne było również przypomnienie źródeł osobistej nienawiści Trzeciaka do Pudra.

  • „Ludzie opowiadali rzeczy potworne o tym, co się tam działo”. Dwa świadectwa Zagłady – Adama Ulricha z Zakrzówka i Stanisława Ż(Rz)emińskiego z Łukowa

    Alina Skibinska

    Zagłada Żydów. Studia i Materiały, Nr 13 (2017), strony: 599-640

    Oddajemy do druku dwie ogromnej wartości relacje polskich świadków Zagłady z przekonaniem, że powinny na stałe wejść do kanonu lektur wszystkich
    zajmujących się zawodowo historią Zagłady i tych, którzy z potrzeby wewnętrznej interesują się losami Żydów podczas wojny i postawami Polaków wobec ich
    prześladowania i eksterminacji. Obie relacje są równie istotne i wiarygodne co wielokrotnie cytowany w literaturze przedmiotu dziennik doktora Zygmunta
    Klukowskiego ze Szczebrzeszyna1. Choć bez porównania krótsze, obfitują w szczegóły i obserwacje, skupiają w niewielu słowach treści najważniejsze
    i najokrutniejsze. Oba teksty pochodzą ze zbiorów Żydowskiego Instytutu Historycznego im. Emanuela Ringelbluma; choć różnią się pod wieloma względami
    oraz dotyczą innych miejscowości i obszarów dystryktu lubelskiego Generalnego Gubernatorstwa, odległych od siebie o kilkadziesiąt kilometrów, są wobec
    siebie komplementarne, warto przeczytać je jednocześnie. W obu miejscowościach (Zakrzówku i Łukowie) i ich okolicy eksterminacja Żydów przebiegała
    w sposób tak samo zorganizowany i podobne były postawy oraz reakcje na nią – zarówno bezpośrednich uczestników ludobójstwa, jak i polskich „świadków”, którzy aż nazbyt często stawali po stronie sprawców. Oba teksty łączy także głębokie współczucie okazywane ofiarom przez autorów, ich postawa pełna żalu za ginącymi ludźmi, smutek wywołany bezsilnością i wstrząs z powodu bezlitosnych zachowań „zwykłych ludzi”.


Z warsztatów badawczych

  • Żydowska Samopomoc Społeczna w okresie akcji „Reinhardt” 

    Aleksandra Bańkowska

    Zagłada Żydów. Studia i Materiały, Nr 13 (2017), strony: 276-294

    W 1942 r. Żydowska Samopomoc Społeczna (ŻSS) była jedyną centralną organizacją żydowską w Generalnym Gubernatorstwie, mającą przedstawicielstwa w ponad 300 miejscowościach. Od samego początku akcji „Reinhardt” do Prezydium ŻSS w Krakowie docierały oficjalne pisma od lokalnych placówek, a także listy indywidualne, z informacjami o „wysiedleniach w nieznanym kierunku”, które w rzeczywistości były deportacjami do obozów zagłady. W artykule zanalizowano treść i język tych wiadomości oraz opisano działania, jakie Prezydium ŻSS podjęło w związku z gromadzonymi informacjami. W pierwszych tygodniach były to próby uzyskania potwierdzenia, dokąd docierają transporty, oraz negocjacje z niemiecką administracją GG w sprawie zapewnienia „przesiedleńcom” godziwych warunków życia w nowych miejscach. Działań tych zaprzestano wraz z narastaniem świadomości Zagłady. Wysiłki Prezydium koncentrowały się odtąd na chronieniu własnych pracowników przed deportacją i zwiększaniu ich liczebności. Ponadto nakłaniano lokalne placówki do tworzenia wspólnot pracy dla rzemieślników, co – jak uważano – zapewni zatrudnionym pozostanie na miejscu. Ostatecznie wszelkie środki zawiodły. ŻSS kontynuowała działalność pod zmienioną nazwą (Jüdische Unterstützungstelle, JUS) w znacznie zmniejszonym zakresie do lipca 1944 r.

  • „Czarna, ogromna chmura wisi nad nami i na pewno spadnie…” Żydzi w miastach i miasteczkach Generalnego Gubernatorstwa wobec wiadomości o akcji „Reinhardt” 

    Maria Ferenc-Piotrowska

    Zagłada Żydów. Studia i Materiały, Nr 13 (2017), strony: 295-324

    Artykuł dotyczy doświadczenia egzystencjalnego ofiar Zagłady oraz mechanizmów psychologicznych i poznawczych występujących w konfrontacji z pierwszymi wiadomościami o działalności obozów śmierci. Analizie poddane zostały relacje Żydów z przeszło 40 miast i miasteczek Generalnego Gubernatorstwa dotyczące procesu napływania wiadomości o Zagładzie oraz reakcji na nie. Pogłoski napływały zazwyczaj najpierw z daleka, później z coraz bliższych miejscowości. Czasami źródłem (nieprecyzyjnych) wiadomości o losie wysiedlanych Żydów byli Polacy, w niektórych miejscowościach pojawili się uciekinierzy z ośrodków zagłady, którzy opowiedzieli, czego byli świadkami. Te pogłoski i świadectwa spotykały się z różnymi reakcjami – od rozpaczy, przez zaprzeczenie, wyparcie i rezygnację, po próbę ratowania swojego życia. Refleksji nad mierzeniem się myślą o możliwości śmierci własnej i swoich najbliższych oraz zjawiskom wypierania, odsuwania od siebie wiadomości o Zagładzie poświęcono w artykule szczególne miejsce.

  • „Zaprowiantowanie obozu jest podobno wzorowe…” Wiedza więźniów getta łódzkiego na temat ośrodka zagłady w Chełmnie nad Nerem

    Adam Sitarek

    Zagłada Żydów. Studia i Materiały, Nr 13 (2017), strony: 325-341

    Informacje na temat eksterminacji przeprowadzanej w ośrodku zagłady w Chełmnie nad Nerem dotarły do getta łódzkiego wiosną 1942 r. Istotnym punktem na szlaku przekazywania informacji był Grabów, do którego dotarli pierwsi uciekinierzy z Chełmna. Dużą rolę odegrał grabowski rabin Jakub Szulman. Podjął on akcję wysyłania listów zawierających pozyskane od uciekinierów dane na temat zbrodni. Listy sporządzone przez Szulmana dotarły do Łodzi wraz z przesiedleńcami z gett prowincjonalnych z Kraju Warty. To od nich więźniowie getta otrzymali potwierdzenie informacji o przeznaczeniu ośrodka w Chełmnie nad Nerem. Na przepływ informacji wpływała również prowadzona przez Niemców kampania blokady informacyjnej, a następnie dezinformacji, która miała za zadanie wprowadzić w błąd co do faktycznego losu deportowanych do Chełmna osób.

  • „Od dłuższego czasu straciłem wszelki kontakt z żydami i żydostwem”. Neofici w okupowanym Krakowie w świetle materiałów Archiwum Kurii Metropolitalnej w Krakowie 

    Martyna Grądzka-Rejak

    Zagłada Żydów. Studia i Materiały, Nr 13 (2017), strony: 342-371

    Podczas drugiej wojny światowej konwersja miała radykalnie inne znaczenie niż w okresie przedwojennym: stała się jedną ze strategii przetrwania obieranych przez Żydów na terenach, które znalazły się pod okupacją niemiecką. Niektórzy zmieniali wyznanie ze względu na ślub z katolikiem (katoliczką). Dla innych była to ucieczka od kategoryzacji zgodnej z niemieckim prawodawstwem i włączenia ich do grupy, z którą do tej pory, jak deklarowali, nie mieli wiele wspólnego. Jeszcze inni widzieli w przyjęciu chrztu realną szansę na przeżycie okupacji, zmiana wyznania stanowiła drogę do wyrobienia tzw. aryjskich papierów, a tym samym uzyskania nowej tożsamości niezbędnej do przetrwania poza murami getta krakowskiego i obozu Płaszów. Celem przygotowywanego artykułu jest skupienie się na historiach i deklarowanych motywacjach tych osób, które zdecydowały się prosić o zmianę wyznania już po wybuchu drugiej wojny światowej. W zbiorach archiwum Kurii Metropolitalnej w Krakowie zachowały się dokumenty i podania wnoszone przez osoby zamierzające dokonać konwersji. Proces ten trwał od początku okupacji i był z powodzeniem oficjalnie kontynuowany niemal do końca 1942 r. Data ta ma związek z wydanym przez Niemców 10 października 1942 r. zakazem udzielania chrztu Żydom pod sankcją surowych kar. Później nadal udzielano chrztów, ale czyniono to już potajemnie, bez podań wpływających do Kurii Metropolitalnej i bez prowadzenia jawnych statystyk.

  • Główny Dom Schronienia

    Agnieszka Witkowska-Krych

    Zagłada Żydów. Studia i Materiały, Nr 13 (2017), strony: 372-398

    Tekst jest próbą rekonstrukcji losów Głównego Domu Schronienia, czyli największego sierocińca działającego w getcie warszawskim, w którym przebywały najmłodsze dzieci. Przedstawiona zostaje jego historia (sięgająca połowy XIX w.), sytuacja w pierwszym roku wojny oraz w okresie od przeprowadzki do getta aż do wywózki do obozu Zagłady w Treblince w sierpniu 1942 roku. W świetle ocalałych źródeł, zarówno urzędowych, prasowych, jaki i osobistych nakreślony zostaje obraz sytuacji, w której przyszło tej szczególnej placówce funkcjonować. Przywołane zostają również osoby, które z tą instytucją były związane i które na jej rzecz pracowały.

  • Funkcjonowanie urzędu powierniczego na przykładzie Chełma

    Adam Puławski

    Zagłada Żydów. Studia i Materiały, Nr 13 (2017), strony: 399-436

    W Chełmie działały urzędy powiernicze zarządzające nieruchomościami na terenie miasta (przez pewien czas na prawach powiatu grodzkiego) oraz w chełmskim ziemskim powiecie. W 1940 r. miały one wspólną siedzibę przy ul. Orlicz-Dreszera 6. Prawdopodobnie ten pierwszy podlegał treuhänderowi powiatowemu. Urzędy te przejęły w Chełmie ponad 600 domów od ich żydowskich właścicieli. W procesie przejmowania tych nieruchomości udział brały także władze miejskie, w tym przedwojenni urzędnicy polscy. Niemcy czerpali zyski z tych dóbr, co odbywało się kosztem położenia Żydów. Obrotem tymi nieruchomościami zainteresowani byli zwykli mieszkańcy miasta, różne instytucje oraz księża Kościoła katolickiego.

  • Zabiegi likwidujące skutki obrzezania wykonywane w Warszawie w czasie drugiej wojny światowej. Wstępna próba opisu zjawiska

    Maria Ciesielska

    Zagłada Żydów. Studia i Materiały, Nr 13 (2017), strony: 437-446

    Men’s circumcision is in many countries considered as a hygienic-cosmetic or aesthetic treatment. However, it still remains in close connection with religious rites (Judaism, Islam) and is still practiced all over the world. During the Second World War the visible effects of circumcision became an indisputable evidence of being a Jew and were often used especially by the so-called szmalcownicy (blackmailers). Fear of the possibility of discovering as non-Aryan prompted many Jews hiding on the so-called Aryan side of Warsaw to seek medical practitioners who would restore the condition as it was before the circumcision. The reconstruction surgery was called in surgical jargon “knife baptizing”. Almost all of the procedures were performed by Aryan doctors although four cases of hiding Jewish doctors participating in such procedures are known. Surgical technique consisted of the surgical formation of a new foreskin after tissue preparation and stretching it by manual treatment. The success of the repair operation depended on the patient’s cooperation with the doctor, the worst result was in children. The physicians described in the article and the operating technique are probably only a fragment of a broader activity, described meticulously by only one of the doctors – Dr. Janusz Skórski. This work is an attempt to describe the phenomenon based on the very scanty source material, but it seems to be the first such attempt for several decades.


Małe formy

  • Übermensch

    Tadeusz Bartoś

    Zagłada Żydów. Studia i Materiały, Nr 13 (2017), strony: 757-758

    I tak rzekł Zaratustra do ludu: Będę̨ was uczył o nadczłowieku. Człowiek jest czymś, co powinno zostać przezwyciężone. Co uczyniliście, żeby go przezwyciężyć? Każda z istot, jakie żyły do tej pory, w tworzeniu wzniosła się̨ ponad siebie: a wy chcecie być odpływem po tym wielkim przypływie i raczej powrócić do stanu zwierzęcego, niż̇ przezwyciężyć człowieka? Czym w oczach człowieka jest małpa? Powodem do śmiechu lub bolesnego zawstydzenia. Tym samym w oczach nadczłowieka będzie człowiek: powodem do śmiechu lub bolesnego zawstydzenia. Przebyliście drogę̨ od robaka do człowieka – i wiele macie w sobie jeszcze z robaka. Niegdyś byliście małpami – i również teraz jeszcze człowiek jest małpą w większym stopniu niż jakakolwiek małpa. Nawet najmądrzejszy z was ukazuje obojnacze rozdwojenie rośliny i upiora. Czy każę wam, byście się̨ stali upiorem bądź rośliną̨?

  • Jezuita czasu wojny

    Michał Czajkowski

    Zagłada Żydów. Studia i Materiały, Nr 13 (2017), strony: 759-760

    Ksiądz Franciszek Ilków-Gołąb z diecezji opolskiej, zmarły w roku 1978, bardzo przystojny do starości, od roku 1949 wykładał teologię moralną także w Wyższym Seminarium Duchownym we Wrocławiu, gdzie również ja miałem radość słuchać jego wykładów. Przypomnę jeden przykład, jak próbował nas uwrażliwić na ewangeliczną prawdę, że osoba jest ważniejsza od prawa: przyniósł na wykład egzemplarz najnowszego numeru czasopisma dla księży „Homo Dei”, w którym pisano o proboszczu nakazującym pochować matkę zmarłą przy połogu na cmentarzu parafialnym, a jej dziecko za płotem, gdyż noworodka nie zdążono ochrzcić...

  • „Gdy rozbolały mnie zęby, poszedłem do pani L.”

    Mirosław Bałka

    Zagłada Żydów. Studia i Materiały, Nr 13 (2017), strony: 761-763

    Pani L. to Lidia Wolańska, wtedy młoda dentystka. Mieszkała w domu należącym do rodziny Perechodników w Otwocku na rogu ulic Kościelnej i Kościuszki, tam też prowadziła swoją działalność stomatologiczną.

  • Marianna Adameczek (1930–2017)

    Jean-Charles Szurek

    Zagłada Żydów. Studia i Materiały, Nr 13 (2017), strony: 764-766

    Z nazwiskiem Marianny Adameczek zetknąłem się po raz pierwszy wiosną 2012 r., gdy zaczynałem badania nad zagładą Żydów łukowskich i poszukiwałem ocalałych z tego powiatu. Marianna należała do tego grona. Swoje okupacyjne doświadczenia opisała w relacji dla USC Shoah Foundation (Fundacja Spielberga), złożonej w latach dziewięćdziesiątych XX w. Jest to jedyny wywiad z tego regionu przeprowadzony w Polsce – większość relacji ocalałych Żydów z Łukowa była nagrywana po angielsku, w Stanach Zjednoczonych. Z jej opowieści wynikało, że Marianna mieszka na wsi niedaleko Kocka – lub mieszkała, nie wiedziałem bowiem wówczas, czy Marianna jeszcze żyje.


Punkty Widzenia

  • Czy Zagłada jest ich historią, czy naszą? (Plaidoyer w przedmiocie ustanowienia w Polsce miejsca pamięci poświęconego Zagładzie)

    Jan Tomasz Gross

    Zagłada Żydów. Studia i Materiały, Nr 13 (2017), strony: 679-689

    Kiedy mówimy o polskiej historii, to można od biedy dopuścić – nie łamiąc konwencji poprawnego posługiwania się językiem – że bierzemy pod uwagę przede wszystkim (wyłącznie?) losy polskiej ludności. W tym sensie polska historia byłaby po prostu opowieścią o Polakach. Ale już historii Polski w ten sposób opowiedzieć się nie da.

  • Zatrucie. Piołun i popiół… trzydzieści lat później

    Marta Tomczok

    Zagłada Żydów. Studia i Materiały, Nr 13 (2017), strony: 690-703

    W artykule zadaję sobie pytanie, co sprawiło, że opublikowany trzydzieści lat temu esej Romana Zimanda Piołun i popiół. Czy Polacy i Żydzi wzajem się nienawidzą? został dziś prawie zupełnie zapomniany. Stawiam sobie także zadanie, aby zmienić tę sytuację, a przede wszystkim przyjrzeć się okolicznościom, które doprowadziły do niej.

  • Kraina obłudy i święty gniew. O książce Przemoc filosemicka? Nowe polskie narracje o Żydach po roku 2000

    Andrzej Leder

    Zagłada Żydów. Studia i Materiały, Nr 13 (2017), strony: 704-707

    Książka Elżbiety Janickiej i Tomasza Żukowskiego Przemoc filosemicka? zrodziła się ze świętego gniewu. Ten gniew przejawia się najczęściej w gryzącej ironii, przebłyskującej od czasu do czasu w materii znakomicie przeprowadzanych, zdystansowanych analiz tekstów kultury. Jak wtedy, gdy o namaszczonym czytaniu z żydowskich ksiąg pamięci przez Piotra Fronczewskiego w filmie Po-lin Jolanty Dylewskiej piszą: „otchłanny głos aktora barwą i intonacją przypomina bas słynnego hipnotyzera i uzdrowiciela-celebryty, Anatolija Kaszpirowskiego” (s. 24). Albo o Pianiście Polańskiego: „szczęśliwy finał nie może odbyć się bez uroczystego zgromadzenia i poloneza w wykonaniu «dobrego Żyda»” (s. 208). Chyba że „szczęśliwy finał operacji przepowi[ada] burmistrz Dzielnicy Wola, zmagając się z polszczyzną w nierównym pojedynku” (s. 235). To w rozdziale o upamiętnieniu mostu łączącego dwie części getta, nad Chłodną.

  • O Rejwachu Mikołaja Grynberga

    Marek Zając

    Zagłada Żydów. Studia i Materiały, Nr 13 (2017), strony: 708-716

    Zacząć muszę od wyznania osobistego. Tak jak przydarzyć się może niespełniona miłość – tak zdarza się niespełniona przyjaźń. Pozornie wszystko zdaje się sprzyjać zadzierzgnięciu mocniejszych więzów. Od początku rozumiecie się wpół słowa i buzuje międzyludzka chemia, jednak ziarno przyjaźni pada między ciernie codzienności. W natłoku obowiązków raz po raz zapominasz, że miałeś zadzwonić. Tysiąc razy obiecujesz sobie, że tym razem już na pewno się spotkacie i przegadacie w końcu kilka dobrych godzin, jak stary przyjaciel ze starym przyjacielem – a potem znowu szukasz nowego terminu. Tak mijają miesiące i lata, a przyjaźń wciąż nie wyszła poza fazę embrionalną. Kiedy przez przypadek się spotykacie, witasz się z przesadną serdecznością, ale w głębi duszy czujesz ukłucie żalu i zawodu względem samego siebie.


Upamiętnienia Zagłady

  • Buchenwald revisited

    Zofia Wóycicka

    Zagłada Żydów. Studia i Materiały, Nr 13 (2017), strony: 829-839

    Wiosną 2016 r. w Muzeum i Miejscu Pamięci Buchenwald, po ponad dwóch dekadach, została otwarta nowa wystawa stała zatytułowana „Wykluczenie i przemoc. Buchenwald 1937–1945” (Ausgrenzung und Gewalt. Buchenwald 1937–1945). Ekspozycja zajmuje 2000 m kw. na trzech piętrach gmachu dawnego magazynu obozowego, jednego z nielicznych zachowanych zabudowań byłego kacetu. W celu uczynienia przestrzeni bardziej przejrzystą i przyjazną dla zwiedzających architekci ze szwajcarskiego biura projektowego Holzer Kobler Architekturen przecięli budynek dodatkową ścianą ustawioną pod kątem w stosunku do jego podstawy. Wywołuje to wrażenie, jakbyśmy poruszali się nie po historycznym budynku, ale po jego fantomowym odbiciu. W zamyśle projektantów – być może nie do końca czytelnym dla zwiedzających – zabieg ten miał budować napięcie między przeszłością a teraźniejszością. Budynek dawnego magazynu obozowego został niejako „obrócony przeciwko samemu sobie, przeciwko historii, z której się wywodzi i którą symbolizuje”

  • Muzeum Pomnik Tragedii Drugiej Wojny Światowej

    Nawojka Cieślińska-Lobkowicz

    Zagłada Żydów. Studia i Materiały, Nr 13 (2017), strony: 840-853

    Wystawę Muzeum II Wojny Światowej (MIIWŚ) w Gdańsku oglądałam 30 i 31 marca 2017 r. Niecały tydzień wcześniej, 23 marca, została – bez uroczystego oficjalnego otwarcia – udostępniona publiczności. Jej twórcy pozostali gospodarzami instytucji jeszcze niespełna tydzień. 6 kwietnia minister kultury Piotr Gliński dokonał zaboru ekspozycji. Uczynił to, rozwiązując muzeum, które powstało po to, by tę ekspozycję stworzyć, i na jej podstawie rozwijać swoją misję edukacyjną i naukową. W trybie natychmiastowym Gliński zwolnił też dyrektora MIIWŚ prof. Pawła Machcewicza, spiritus movens koncepcji muzeum i współtwórcę wystawy, który od 2008 r. przewodził zespołowi autorów i realizatorów tego unikalnego i prestiżowego w skali europejskiej projektu.

  • Technicy „ostatecznego rozwiązania”. Topf & Söhne – konstruktorzy pieców dla Auschwitz CURIOSA

    Justyna Majewska

    Zagłada Żydów. Studia i Materiały, Nr 13 (2017), strony: 854-860

    Zagłada, jakiej Niemcy dokonywali w obozie śmierci Auschwitz-Birkenau była przede wszystkim wyzwaniem technicznym. Aby je rozwiązać, SS zwróciło się o pomoc do cywilnych ekspertów, którzy podjęli się zadania udoskonalenia procesu zabijania i usuwania zwłok, aby był on tani, szybki i nie pozostawiał śladów. W rozwiązaniu trudności technicznych znaczącą rolę odegrali pracownicy firmy Topf i Synowie z Erfurtu, znanego na całym świecie producenta pieców krematoryjnych. 31 maja 1945 r., dzień po aresztowaniu przez władze sowieckie jednego z głównych inżynierów firmy, Ludwig Topf, współwłaściciel przedsiębiorstwa, popełnił samobójstwo. W liście pożegnalnym pisał o sobie jako niewinnej ofierze okoliczności, która nie może liczyć na sprawiedliwy wyrok w swojej sprawie.


Omówienia

  • Akcja „Reinhardt” w świetle najnowszej niemieckiej literatury przedmiotu 

    Stephan Lehnstaedt

    Zagłada Żydów. Studia i Materiały, Nr 13 (2017), strony: 719-733

    Akcja „Reinhardt” to niemieckim określenie maskujące, za którym kryje się wymordowanie w latach 1942–1943 co najmniej 1,8 mln Żydów w obozach zagłady w Bełżcu, Sobiborze i Treblince. Spośród Żydów skierowanych do tych obozów przeżyło mniej niż 150 osób. Dwie z nich to ocaleni z Bełżca, pozostali zaś mniej więcej po połowie przeszli przez obozy zagłady w Sobiborze i Treblince. Prawie wszyscy wyjechali po wojnie z Polski – do Izraela albo do Stanów Zjednoczonych.

  • Wreszcie w kalendarzu? Tereziński obóz rodzinny w Auschwitz-Birkenau w czeskiej świadomości historycznej

    Michal Frankl

    Zagłada Żydów. Studia i Materiały, Nr 13 (2017), strony: 734-746

    W kwietniu 2017 r. czeska Izba Poselska przyjęła nowelizację ustawy o świętach państwowych, w której 9 marca – rocznica masowego mordu więźniów terezińskiego obozu rodzinnego w Auschwitz-Birkenau w 1944 r. – została zakwali fikowana jako ważny dzień. W ten symboliczny sposób czescy posłowie chcą zamknąć długi okres, gdy owo przerażające wydarzenie, uznane za największe popełnione jednorazowo morderstwo czechosłowackich obywateli podczas drugiej wojny światowej, odsuwane było na margines czeskiej świadomości historycznej. Posłowie jednocześnie dodali do czeskiego kalendarza, jako wspomnienie „drugiego oporu” 18 czerwca, rocznicę „bohaterskiej” walki zabójców Reinharda Heydricha przeciwko Waffen SS i Gestapo, i jednocześnie oficjalnie potępili ludobójczą przemoc; ludobójstwem nazwali również prześladowanie Ormian w imperium osmańskim podczas pierwszej wojny światowej.

  • Rūta Vanagaitė, obywatelka, która zadała pytanie. Mit bohatera narodowego, a „prawda historyczna”

    Natalia Judzińska

    Zagłada Żydów. Studia i Materiały, Nr 13 (2017), strony: 747-754

    Na początku 2016 r. w Litwie, za sprawą książki Rūty Vanagaitė Mūsiškiai, rozpoczęła się głośna debata publiczna dotycząca współudziału Litwinów w Zagładzie. Szerszy kontekst debaty wprowadza i przybliża Agnieszka Stawiarska w artykule Potrząsnąć społeczeństwem. O znaczeniu dla Litwy książki Rūty Vanagaitė Mūsiškiai. W licznych relacjach prasowych Vanagaitė porównywana była do Jana Tomasza Grossa, czy wręcz nazywana „litewskim Grossem”, zestawiana z Timothym Snyderem, oskarżana o finansowanie zarówno z Rosji, jak i z Izraela, zarzucano jej „nastawienie antylitewskie”, próbowano śledzić jej „pochodzenie”.


Recenzje


Curiosa

  • Fakty i fikcje. Na marginesie filmu Azyl

    Agnieszka Haska

    Zagłada Żydów. Studia i Materiały, Nr 13 (2017), strony: 863-870

    Premiera filmu Azyl w reżyserii Niki Caro nie mogła w Polsce trafić na lepszy politycznie moment. Marzenia decydentów o tym, aby powstał – cytując ministra kultury i dziedzictwa narodowego Piotra Glińskiego – „dobry, wielki polski film patriotyczny, który promowałby Polskę na świecie”, zostały wpisane na listę politycznych i propagandowych celów rządu Prawa i Sprawiedliwości. O ważności tego planu niech świadczy to, że już w październiku 2015 r. prezes Jarosław Kaczyński deklarował zebranie pieniędzy „na jeden lub dwa wielkie, hollywoodzkie filmy, które pokażą, jak naprawdę wyglądała wojna w Polsce”.


Polemiki

  • Odpowiedź na recenzję Dariusza Libionki

    Joshua Zimmerman

    Zagłada Żydów. Studia i Materiały, Nr 13 (2017), strony: 873-879

    W piśmie „Zagłada Żydów. Studia i Materiały” z 2016 r. (nr 12, s. 548–556) Dariusz Libionka zamieścił recenzję książki mojego autorstwa, The Polish Underground and the Jews, 1939–1945 (New York 2015). Potwierdza on, że jest to pierwsza publikacja naukowa poświęcona tej tematyce, która uwzględnia cały okres drugiej wojny światowej, po czym dodaje: „co nie znaczy, że temat to terra incognita. W ostatnich dziesięciu latach ukazało się w Polsce wiele studiów historycznych dotyczących różnych aspektów tego tematu, powstałych na podstawie poważnych kwerend w kraju i za granicą” (s. 549).

  • Odpowiedź na list Joshui Zimmermana

    Dariusz Libionka

    Zagłada Żydów. Studia i Materiały, Nr 13 (2017), strony: 880-882

    Odpowiadając Joshui Zimmermanowi, przystępuję od razu do meritum. Nie jest prawdą, że jego książkę przejrzałem pobieżnie. Na początku recenzji zreferowałem jej zawartość i konstrukcję. Poinformowałem również o tym, co zawierają kolejne rozdziały. Później odnosiłem się do zawartości poszczególnych partii tekstu bardziej szczegółowo. Jeśli chodzi o kwestie generalne, zwróciłem przede wszystkim uwagę na brak rzetelnego omówienia literatury przedmiotu, który uświadomiłby odbiorcy, co zostało już opracowane. Nie wystarczy odnotowanie, że ktoś już wcześniej tę czy inną kwestię podejmował, a nawet napisał o tym (tak jak Adam Puławski albo Andrzej Żbikowski) całą książkę.